
fot. playboy
Może brzmię już jak zacięta płyta, ale powtórzę swoją stałą od jakiegoś czasu kwestię – tegoroczna wiosna nie rozpieszcza nas, oj nie. Niby cieplej, ale natychmiast zimniej, niby parę promyków słońca, ale za chwilę chmury i strugi deszczu. Ciężko zachłysnąć się wiosennymi rytuałami, które dla mnie od lat stanowią: grillowanie z przyjaciółmi i rowerowe wycieczki.
Rowerowy wypad to kwestia o tyle śliska, że pedałowanie podczas nagłego opadu deszczu nie należy do najprzyjemniejszych. Jednak na najbliższy weekend serwisy pogodowe zapowiadają względny odpoczynek od niepogody.
Też jesteś fanem pedałowania?
Podobnie jak ja nie jesteś zapaleńcem-profesjonalistą i wdzianko z lycry nie jest Twoim rowerowym must-have? Po prostu lubisz poczuć wiatr we włosach, a potem zmęczona maratonem położyć się na zielonej trawie i obserwować chmury?
Mam dla Ciebie kilka rad (i kilka rowerowych zestawów
).

fot. rossignol, bershka, cropp town, uvex, converse, billabong.
Zainwestuj w dobre, dopasowane okulary. Ochronią nie tylko przed słońcem, ale i przed owadami, które wpadając w oko mogą poważnie zakłócić percepcję.
Wybierz wygodne, PŁASKIE, obuwie.
Ubierz takie spodnie, w jakich czujesz się najlepiej. Osobiście wybrałabym krótkie legginsy, ale przecież tu nikt niczego nie dyktuje.

fot. nike, groszki, MKM swetry, top secret, burton, bertoni, iloko
Załóż czapeczkę. Jeśli zalejesz się strugami potu, jest szansa, że wchłonie go nim dotrze do Twoich oczu. Okiełzna też burzę włosów.
Choćby pogoda mówiła – wystarczy lekki tiszert, bądź zapobiegliwa i wyposaż się w kardigan, bądź ciepłą bluzę. Powtórzę raz jeszcze i do znudzenia – ta wiosna jest nienajłaskawszą z wiosen.

fot. MKM swetry, sage, converse, 3suisses, uvex, pull and bear
Jeśli chusta pod szyją daje Ci poczucie komfortu i ciepła pod szyją – nie rezygnuj z niej. Nikt nie ustanowił zasady, że aktywność fizyczna wyklucza codzienne ulubione elementy garderoby.
Poza tym miej przy sobie coś przeciwdeszczowego.
Do zobaczenia gdzieś na rowerowej ścieżce!:)