Latem nasze ciało wymaga specjalnego traktowania. Nie tylko ubraniowego – przewiewne dzianinki, lekkie obuwie i ażurowe kapelusze to tylko jeden z aspektów naszej dbałości o ciało. Picie dużych ilości wody i lekkostrawna dieta to sprawa dla większości z nas oczywista.
Czy jednak jest coś takiego jak kosmetyki letnie? Zdecydowanie tak. Mam tu na myśli nie tylko kosmetyki pielęgnacyjne, ale również te, które z latem kojarzą się za sprawą letniej, nasyconej gamy barw oraz letniego, owocowego zapachu.
Letnia kosmetyczna to nie mit.
Oto jej zawartość:

fot. dove, ziaja, fa, luksja, nivea
Owocowe żele. Zimą wybieram mydła o konsystencji zagęszczonego mleka (Choćby Mleko Kozie marki Ziaja), latem uwielbiam świeżość ekstraktu z owoca.

fot. lirene, nivea, avene
Balsamy do ciała z filtrem UV. Dobrze mieć ich całą gamę. Na grill-party u przyjaciół, które odbędzie się w półcieniu przyoblekam ciało w niski faktor, na długą rowerową wycieczkę, czy plażowanie – wyższy. Warto mieć również bloker – by móc przystopować z opalaniem, gdy uprzednio przesadzimy.
Nie można zapomnieć o ustach – bardzo szybko się przesuszają i pierzchną.

fot. l'oeral, wizaz, polki
Skoro smarujemy ciało, warto pomyśleć o włosach. Szczególnie jeśli zdradzają tendencję do wysuszania i ulegania zniszczeniu.

fot. kolastyna, nivea, lirene
Po kąpieli słonecznej – czas na balsam po opalaniu. To zabieg nie tylko nawilżający, ale i wspomagający estetykę. Dobrze zabalsamowana opalenizna dłużej utrzyma się.

fot. mac, bell, opi, inglot, art deco, revlon, eveline
Lato to czas szaleństwa, spontaniczności i… KOLORU.
Bardzo na topie są krótko przycięte, pomalowane jednolitym kolorem paznokcie. Jakim kolorem? A jaki lubisz najbardziej?

fot. sensique, lancome, bell, joanna, avon
Wracamy do punktu pierwszego.
Owocowa świeżość to znak rozpoznawczy lata. Błyszczyki do ust z owocową nutą, to coś, czego nie może zabraknąć w letniej kosmetyczce.
Całość umieszczamy w dzierganej kosmetyczce-worku.

fot. crochetme