Archives for the month of: Lipiec, 2010

Jedno z wielu moich wspomnień z wczesnego dzieciństwa to obraz mamy z wiklinową torbą przewieszoną przez ramię, w której było wszystko – przelany do butelki kompot, słodka bułka, owoce, ulubiony pluszak bez jednego ucha. Jednak zaleta koszyka, noszonego w roli torby to nie tylko spora pojemność i dużo miejsca do zagospodarowania. Koszyk to przede wszystkim piękna i bardzo letnia rzecz.
A co nas bardziej porusza niż piękna estetyka? 😉

Oto tournee po koszykach.

fot. bershka, house, okazja, orsay, jeans, pull and bear, reserved, river island, top secret

Każdy z nich jest aktualnie dostępny, oprócz… najpiękniejszego według mnie – kolorowego, pasiastego z Bershki. To niestety zeszłoroczna kolekcja, już nie do nabycia, ale nie mogłam się oprzeć, by Wam go pokazać.
(Może znajdzie się gdzieś na szafie.pl czy allegro z drugiej ręki?…)

A oto wersja koszyka dla wielbicielek dóbr ekskluzywnych:

fot. chanel

Koszyk od Chanel, jedyne $5,400, do nabycia tutaj.

🙂

Nie jestem bezkrytyczną obserwatorką mody znanych i lubianych. Nie zaczynam dnia od komentarza na tema udanej sukni Takiej i nietwarzowej stylizacji Owakiej.  Nie spędza mi snu z powiek korzystna metamorfoza Edyty Górniak i nie zacieram złośliwie rąk, gdy Kinga Rusin wyjdzie przed jupitery w kolejnej nieudanej kreacji.

Jednak skłamałabym mówiąc, że nie czerpię od gwiazd pozytywnej inspiracji.
Uwielbienie do Uggów zimą i jesienią, oraz fakt, że nie wyobrażam sobie letniego pląsania po ogrodzie bez Crocsów to na pewno zasługa śledzenia mody gwiazd. Ostatnia miłość, jaką są dzianinowe narzutki – a więc cardigany pozbawione guzików i innych zapięć, również narodziła się z kolorowej prasy i rozmaitych portali, śledzących wypadki modowe zagranicznych celebrytek.

Jedną z kobiet, które nieustająco uwielbiam obserwować jest piękna Jessica Alba.
Aktorka z niej niewybitna (choć może jeszcze najlepsze lata przed nią?), ale nadrabia ów fakt nieistnieniem medialnym w charakterze celebrytki bywającej tu i tam, jak to mają w zwyczaju jej niektóre rówieśnice. Jessica prowadzi spokojne życie u boku męża i córeczki, nie stanowi atrakcyjnej pożywki dla prasy bulwarowej, nie lubuje się w zakrapianych imprezach, nie wywołuje skandali, nosi bieliznę, a przynajmniej uważa na to, jak wysiada z samochodu.

Jess długo szukała swojego stylu, lecz dziś nie pozostawia on wiele do życzenia. Jest wdzięczny, lekki i kobiecy.
Ja dziś pragnę skupić się na jej dzianinach.

fot. mylifetime, who dates who, celebqueen, mediaonsugar, sweet fuzz

Jess kocha paski. Tu szczególnie przypadł mi do gustu sweterek pastelowy (w środku), zestawiony z bladoróżowym tiszertem wypada bardzo wdzięcznie.

fot. forgetfoo, stargazerfashion, shopping and info, x17online, the look for less, the budget babe, daily radar.

Jej domeną są także wszelkie narzutki i cardigany. Grube wełniane na chłodniejsze dni, lub z cienkiej dzianinki jako uzupełnienie wiosenno-letniego looku. Uwielbiam także jej kolekcję szaliczków we wszystkich możliwych kolorach.  Sama bardzo lubię mieć coś pod szyją, nawet w cieplejsze dni.
Oto jedno z moich ulubionych zdjęć Jess. Tęczowy szaliczek i miodowy cardigan w wersji mini prezentują się na aktorce bardzo uroczo.

fot. popsugar

A oto odsłona letnia dzianinowej Jess.

fot. oopps, sweetfuzz, mycelebrityfashion, denimology

Czy to sweterek 3/4, czy dzianinowy bezrękawnik, jej stylizacje, choć, przyznacie – dość powszednie, są zawsze ładne i bezpretensjonalne.  Choć w jej przypadku akurat ciężko powiedzieć, by szata zdobiła właściciela. Ona jest jedną z tych, które odpowiadają dokładnie odwrotnemu twierdzeniu…

W piątek przyszła Jagoda.
Spotkanie miało charakter imprezowo-jubileuszowy, więc wszyscy byli ubrani mniej lub bardziej wyjściowo, choć jednak w konwercji casualowej.
– Cudowny naszyjnik! – zakrzyknęłam – Jeszcze dziś pisałam o zamotkach na moim dzianinowym blogu!
Jagoda roześmiała się serdecznie i zasiadła za stołem. Nie mogłam oderwać od niej oczu przez cały wieczór – zwyczajny tiszert, zwyczajne dżinsy, naturalny makijaż i naszyjnik z dzianiny zrobiły swoje.
– Pozwól, że zrobię ci zdjęcie – powiedziałam, gdy wychodziła.

fot. swetrosfera

W poniedziałek otworzyłam drzwi Aleksandrze.
Łączą nas sprawy zawodowe, dlatego poczułam się nieco niezręcznie proponując, że sfotografuję jej sukienkę.
– Nie ma sprawy. Sama jestem zachwycona. Zapłaciłam za nią 50 złotych w Zarze! A sama wiesz jakie tam miewają ceny.
Oj, wiem.
Subtelna beżowa sukienka pięknie podkreśliła talię Aleksandry i jej nową, przywiezioną z urlopu w Turcji, opaleniznę.

fot. swetrosfera

Koło środy pożyczałam szklankę mąki od sąsiadki, bo konsystencja moich naleśników pozostawiała wiele do życzenia, a pojemnik po mące nie przejawiał woli współpracy.
Ania otworzyła mi drzwi o oczym mym ukazała się piękna bluzka-nietoperz, z cieniutkiej dzianiny, jakże modna w ostatnich sezonach, pasiasta, w kolorach trendu marynistycznego.
– Anka! Co to za świetna bluzka?! – zakrzyknęłam, bo nie przywykłam do takiej wizji mojej sąsiadki, matki dwojga, kobiety unurzanej po łokcie w domowych obowiązkach. Ania zwykle ubierała się w luźne tiszerty i spodnie dresowe, czyli całkiem prawidłowo, jak na domowy look, a tutaj takie objawienie!
– Fajna, nie?  – oczy Ani rozbłysły. – No to teraz słuchaj. W lumpeksie za kilka złotych. Od Vero Mody, ledwie używana.
– Jakaś rozpuszczona Brytyka miała na sobie raz, po czym stwierdziła, że ją pogrubia?
– Tak mi się wydaje. Ale mnie nie pogrubia, co? – Ania wciągnęła odruchowo brzuch.
– Zapomnij, wyglądasz pięknie.

fot. swetrosfera

CDN.

🙂

Latem nasze ciało wymaga specjalnego traktowania. Nie tylko ubraniowego – przewiewne dzianinki, lekkie obuwie i ażurowe kapelusze to tylko jeden z aspektów naszej dbałości o ciało. Picie dużych ilości wody i lekkostrawna dieta to sprawa dla większości z nas oczywista.
Czy jednak jest coś takiego jak kosmetyki letnie? Zdecydowanie tak. Mam tu na myśli nie tylko kosmetyki pielęgnacyjne, ale również te, które z latem kojarzą się za sprawą letniej, nasyconej gamy barw oraz letniego, owocowego zapachu.
Letnia kosmetyczna to nie mit.

Oto jej zawartość:

fot. dove, ziaja, fa, luksja, nivea

Owocowe żele. Zimą wybieram mydła o konsystencji zagęszczonego mleka (Choćby Mleko Kozie marki Ziaja), latem uwielbiam świeżość ekstraktu z owoca.

fot. lirene, nivea, avene

Balsamy do ciała z filtrem UV. Dobrze mieć ich całą gamę. Na grill-party u przyjaciół, które odbędzie się w półcieniu przyoblekam ciało w niski faktor, na długą rowerową wycieczkę, czy plażowanie – wyższy. Warto mieć również bloker – by móc przystopować z opalaniem, gdy uprzednio przesadzimy.
Nie można zapomnieć o ustach – bardzo szybko się przesuszają i pierzchną.

fot. l'oeral, wizaz, polki

Skoro smarujemy ciało, warto pomyśleć o włosach. Szczególnie jeśli zdradzają tendencję do wysuszania i ulegania zniszczeniu.

fot. kolastyna, nivea, lirene

Po kąpieli słonecznej – czas na balsam po opalaniu. To zabieg nie tylko nawilżający, ale i wspomagający estetykę. Dobrze zabalsamowana opalenizna dłużej utrzyma się.

fot. mac, bell, opi, inglot, art deco, revlon, eveline

Lato to czas szaleństwa, spontaniczności i… KOLORU.
Bardzo na topie są krótko przycięte, pomalowane jednolitym kolorem paznokcie. Jakim kolorem? A jaki lubisz najbardziej?

fot. sensique, lancome, bell, joanna, avon

Wracamy do punktu pierwszego.
Owocowa świeżość to znak rozpoznawczy lata. Błyszczyki do ust z owocową nutą, to coś, czego nie może zabraknąć w letniej kosmetyczce.
Całość umieszczamy w dzierganej kosmetyczce-worku.

fot. crochetme

🙂

Mówiłam to już czterdzieści razy i powiem raz jeszcze – w błędzie jest, kto myśli, że dzianina to rzecz tylko na jesienną słotę czy zimowy przymrozek. Nic bardziej mylnego. Dzianinowa bluzka czy sukienka bywa w upale istnym wybawieniem. Jest przewiewna, lekka, kojąca.
Sama otaczam się dzianiną gdzie mogę i pisząc te słowa przyobleczona jestem w piękny dzianinowy bezrękawnik 🙂

A oto moje dzianinowe propozycje na lipiec – trzy opcje dzianinowego szyku – randkowa, do pracy i na spacer z psem.

Ta najbardziej oficjalna, do pracy lub na ważną rozmowę, to moje ulubione zestawienie – szary i odcienie różu.

fot. groszki, reserved, aldo, top shop.

Druga propozycja to zestawienie idealne na spotkanie we dwoje albo wieczorne wyjście ze znajomymi. Bardzo modne – paski oraz akcenty w odcieniu koralu.

fot. louboutin, bonprix, gosh, top secret, bebe, river island.

Trzeci zestaw to rzecz na nieco swobodniejsze okazje.  Spacer, spotkanie z koleżanką, zakupy, czy odwiedziny u dziadków – to momenty, w których nie wymaga się od nas szpilek, czy nienagannie odprasowanej marynarki. Dzianinowa bluzka od MKM zapewni wyjątkowy komfort dzięki ażurowi.

fot. park avenue, MKM, boot square, decobazaar, schmuck, top secret, reseved.

Udanego weekendu w przewiewnej dzianince i ze zmrożonym sorbetem w dłoni! 🙂

Nie ma wiosny i lata bez kapelusza. Tej myśli hołdują znane i lubiane.

fot. meghibberd, girlsnight, sociallitelife, stylenews, sugarscape, the fashion police, zsazsashats

Kto jeszcze nie poznał się na tej prawdzie, powinien zacząć w tym sezonie, bo kapelusze właśnie święcą swoją hossę. Dlatego nie planuj urlopu bez znalezienia odpowiedniego modelu kapelusza. Co znaczy odpowiedni? Znaczy – taki, w którym dobrze wyglądamy, w którym dobrze czujemy się, a przede wszystkim – który spełnia swoją rolę. Najlepiej, by miał szerokie rondo, lecz jednocześnie dał dekoltowi złapać kilka promieni słońca. Najlepiej, by był ażurowy, dając przyklapniętym włosom odrobinę oddechu. Najlepiej, by był jasny, by nadmiernie nie przyciągać słońca.
Najlepiej… same zobaczcie.

fot. st. oliver, top shop, forever21, h&h, reserved, orsay, pull nad bear, roxy, bershka, top secret, f&f

Wszystkie te kapelusze są modelami z aktualnie trwającego sezonu wiosna-lato 2010.
Od lewej – St. Oliver, Reserved, Top Secret, Reserved, Pull nad Bear razy dwa (dżinsowy i czarny ażur), Bershka (z wielkim, cudownym rondem, na modelce), Forever21, Top Secret, Roxy, Orsay, F&F, H&M, Reserved (niemalże identyczny ma również w swojej kolekcji H&M), Top Shop, H&M, Pull and Bear, Orsay, Forever21.

Nie wiem jak Wy, ale ja szoruję do Bershki! Jeśli łowy nie zostaną zwieńczone sukcesem, udam się do najbliższego Tesco po pasiasty kapelusz od F&F.
Ktoś mi potowarzyszy? 😉

MKM Swetry

Polska marka produkująca swetry z radością informuje, że zmienia oblicze! Wychodząc naprzeciw trendom i nowym tendencjom na rynku mody, pragnie odświeżyć dotychczasowy wizerunek i to za sprawą swoich klientek! Jeśli więc marzysz o karierze modelki i chciałabyś zostać ambasadorką marki MKM zaprezentuj się! Wyślij swoje zdjęcie w ulubionym swetrze, w interesującej według Ciebie stylizacji! Najciekawsza propozycja zostanie nagrodzona! W ramach wygranej marka MKM oferuje nie tylko profesjonalną sesję zdjęciową, przy udziale wykwalifikowanej stylistki, ale także umożliwia stworzenie własnej niepowtarzalnej kolekcji swetrów poprzez skompletowanie pięciu wybranych modeli dostępnych w sklepie MKM.

MKM Swetry

Zapraszamy!

Zdjęcia prosimy kierować na adres mailowy – konkurs@mkmswetry.pl
Rozstrzygnięcie nastąpi 31 sierpnia 2010 roku.

MKM Swetry

Podczas wyprzedażowego buszowania po sklepach zafundowałam sobie między innymi ten oto twór od Top Secret:

fot. swetrosfera 🙂

Nie jest to szalik, nie jest też na pewno naszyjnikiem. Jest to coś, co można fajnie zamotać wokół szyi i co naprawdę wokół tej szyi fajnie wygląda.

Moje znalezisko zainspirowało mnie do pogrzebania w sieci, w celu zgłębienia wiedzy o trendzie.
Bo taki szalikonaszyjnik nie był zjawiskiem jednorazowym. Przemierzając kilometry po sklepowej terakocie natknęłam się na kilka takich cudeniek.

W sieci natomiast znalazłam prace Mility Nikonorov,

fot. milita nikonorov

… a także sklep z podobnymi arcydziełami dzianinowymi Cado.

fot. cado

Ja jestem na tak, a Wy?

Wyprzedaże ruszyły pełną parą!
Nie ukrywam, że to jedyny czas, kiedy wypuszczam się na prawdziwe buszowanie. Owszem, zdarza się, że czegoś potrzebuję na gwałt, na przykład jestem zaproszona na wesele czy inną imprezę narzucającą konwencję elegancji i wtedy kupuję sukienkę czy marynarkę w jej normalnej cenie.  Natomiast regularny szoping uprawiam tylko wtedy, gdy witryny sklepów zapełniane się napisami SALE.

Dziś sporządziłam kilka zestawów wyprzedażowych.
By udowodnić, że można się fajnie ubrać za naprawdę niewielkie pieniądze.
Wszystkie pokazane poniżej rzeczy pochodzą z aktualnie trwających wyprzedaży.

Klimaty marynarskie

fot. deezee, reserved, MKM, orsay, top secret

  • Szorty Reserved, 29zł
  • Pasiasta bluzka Top Secret,29zł
  • Pasek Reserved, 9zł
  • Torebka wiklinowa Orsay, 29zł
  • Sweterek MKM, 36zł
  • Baleriny Deezee, 34. 90zł

W stylu Sienny Miller.

fot. deezee, MKM, reserved, iloko

  • Sukienka Reserved, 29zł
  • Sandały Deezee, 39zł
  • Okulary w stylu Ray Ban Wayfarer, Iloko, 13.90zł
  • Bransoletka Reseved, 9zł
  • Bolerko MKM, 31zł

Pastelowo

fot. hurtownia stylu, reserved, orsay, troll, MKM.

  • Spódniczka mini TROLL, 39.95zł
  • Bluzka Reserved, 14.90zł
  • Sweter-narzutka MKM, 44zł
  • Torba Orsay, 29zł
  • Szaliczek Orsay, 12.90zł
  • Botki Hurtownia Stylu, 35,90zł

Naprawdę nie trzeba wydawać fortuny na realizowanie swoich modowych inspiracji.
Wystarczy cierpliwie poczekać 🙂

Niby kardigan, ale nie do końca.
Niby czasem przypomina przydługie bolerko, ale nie, to nie ta rodzina.
Nie ma guzików, ani zatrzasków. Miewa pasek, lecz często swobodnie powiewa przy biodrach.
Jest arcypraktyczna w sezonie wiosenno-letnim. Niezobowiązująca, lekka, przewiewna. Z delikatnej dzianiny, łagodnie opada z ramion.  Świetnie komponuje się ze zwiewną, letnią stylizacją.

Poznajcie – narzutka.

asos, dorothy perkins, h&m, MKM swetry, river island, new look, reserved, top shop

Narzutka jest jednym z najbardziej popularnych must-have’ów  forumowiczek serwisów modowych. Sama marzę o takiej w odcieniu pudrowego różu, ale wciąż jeszcze nie namierzyłam odpowiedniej.
Nie wzgardziłabym narzutką floral-design. Jest szalenie modna i doskonale rozjaśnia nazbyt jednolity zestaw ubrań.

Która sprawiła, że serce zabiło Wam szybciej? 🙂