Archives for category: Sweter na jesień

Styl vintage ma niesamowitą siłę przebicia – kiedy trzeba może być elegancki i wyniosły, w innych okolicznościach może imitować pensjonarską skromność i niewinność, może także tryskać niezawoalowanym seksapilem. Bo ubrania i dodatki po naszych babciach i mamach zestawione w odpowiedni sposób z naszymi własnymi to najlepszy sposób, by się wyróżnić.
Czym jest styl vintage? To styl, który polega na noszeniu rzeczy z innej epoki albo stylizowanych na takie oraz łączeniu elementów ubioru pochodzących z różnych epok. Ubrania z poprzednich dekad, a także starsze niż 25 lat są zwykle uznawane za vintage. Vintage to także łączenie elementów „babcinych” z tymi aktualnie modnymi.

Dziś pozwólcie, że zaprezentuję dwie opcje vintage-stylizacji. Pierwsza to styl na grzeczną panienkę. Niebywale modne okulary Massada nadają jej lekko uczniowskiego sznytu. Ażurowe pończochy i nieco kiczowate lśniące botki (jedno i drugie z Modcloth) to duet obiecujący lekką dozę pazura.

fot. MKM, modcloth, shop curious, miss selfridge, YSL, topshop, massada

Druga opcja to rzecz dla zwolenniczki dwóch nogawek, tu z podwyższonym stanem (General Pants) w zestawieniu z koronkowym wdziankiem (Miss Selfridge) i niesamowitymi butami od Irregural Choice. Zwróćcie uwagę na kolor lakieru (Chanel), według mnie jest niesamowity.

fot. miss selfridge, MKM, irregular chloice, nordstrom, toast, topshop, chanel

Tak więc jeśli nie masz pomysły na awangardową stylizację, pamiętaj – vintage dalej w modzie! Zanurkuj w babcinej szafie, lub strychu rodziców, albo po prostu zainwestuj czas w rundkę po okolicznych Second Handach. Vintage to styl, który nie musi kosztować majątku, żeby zrobić kolosalne wrażenie.

 

Reklamy

Uważam i żywię nadzieję, że nie jestem w tej opinii odosobniona, iż moda na zwierzęce nadruki na sweterkach i topach jest niebywale urocza. Taki ciuch fajnie rozładowuje zbyt poważne stylizacje, nakręca optymizmem zestawy jednolite i ponure, rozświetla i puszcza oko. A nic fajniejszego w modzie niż puszczenie oka, tam gdzie można sobie na to pozwolić.

Sweterkowa menażeria stała się niezwykle różnorodna.
Dziś na dzianinach widnieją nie tylko konie, psy czy koty, ale również jelonki, wiewiórki, lisy oraz żyrafy.

fot. betsey johnson, dorothy perkins, john lewis, h&m, new look, joy the store, pull and bear, republic, river island, tea collection, top shop

Moje serce skradła wiewióra z futrzaną kitą od H&M, ale niestety pochodzi ona z niedostępnej już kolekcji. Skoro tak zadowolę się też wiewiórkowym rzucikiem od Pull&Bear.  Niezły jest też sweter z nadrukiem foxa zwieszonego z ramiom (River Island).

Który zwierz rozbudza Wasze modowe chucie? 😉

 

Topowym kolorem sezonu 2010/11 jest granat.
W granacie można znaleźć wszystko – od obuwia, przez torebki i inne wyroby galanteryjne, bieliznę, rajstopy, po wszelkie ubrania, w tym dzianiny. Granat to kolor z pewnym obciążeniem, wszak wiele z nas pamięta szkolne mundurki i swego czasu obowiązkowy zestaw galowy z plisowaną spódniczką w roli głównej. Tymczasem warto dać szansę ciemnym odcieniom niebieskiego – z wieloma barwami mogą stworzyć przepiękne zestawienia kolorystyczne, są bardzo uniwersalne i eleganckie.

fot. nordstrom, true religion, MKM, h&m, zadig&voltaire, sephora, rebecca minkoff, bunny hug, uroda

Pierwsza propozycja to opcja casualowa, dżinsowo-dzianinowa. Piękny granatowy komin od MKM pod szyją, genialne botki (Nordstrom) i słodkie wełniane rękawice (Bunny Hug) i żaden listopadowy wieczór nie jest nam straszny:)

fot. elle, MKM, reserved, iloko, jeffrey campbell, john lewis, oldnavy, art deco, victoria's secret

Druga opcja to moje ulubione kolorki – nieco różu, nieco beżu, romantycznie i kwieciście. Uwielbiam połączenie krótkich szortów (Elle) i muszkieterek (Jeffrey Campbell), do tego proponuję piękną koszulę od Reserved, a na to ciemnoniebieski bezrękawnik MKM. Pazurki malujemy modnym beżem (Art Deco), na usta jasny, naturalny błyszczyk (Victoria’s Secret), który następnie chowamy w uroczej futrzanej torebeczce (Reserved).

Na weekend życzę Wam wielu granatowych inspiracji! 🙂

Nie wiem, jak u Was, ale w mojej okolicy jesień nieco odpuściła i postanowiła poflirtować delikatnie z resztkami lata. Wczorajszy dzień, pełen zadumy i refleksji, dzień spędzony z rodziną na snuciu wspominkowych rozmów, zawsze wiązał się dla mnie z desperackim chuchaniem w dłonie, naciąganiem czapki na twarz i maniakalnym przestępowaniem z nogi na nogę. Nierzadko odwiedzałam cmentarz z parasolem w dłoni i kaloszach, ale zawsze byłam szczelnie okutana tysiącem zimowych dodatków.

A wczoraj, jak miło, nie dość, że słońce, to jeszcze ta zachęcająca do spaceru temperatura.
W płaszczu za ciepło. W sweterku jednak nieco za chłodno.
Od czego jednak jest idea ubierania na cebulkę?:)

Grubszy kardigan może doskonale sprawdzić się jako okrycie wierzchnie. Nałożony na cieńszą dzianinę, sukienkę z długim rękawem, cieplejszą koszulę,  idealnie wpasuje się w aktualnie panującą aurę pogodową.

fot. all saints, bon prix, candccalifornia, deberhams, house of fraser, mcq, julesb, MKM, pull and bear, reserved, sonia rykiel, stella mc cartney, vero moda, uniqlo

Odpowiednio zestawiony nie pozwoli nam zmarznąć, a jednocześnie jest dużo lżejszym niż płaszczyk, czy kurtka, bagażem do niesienia, gdy słońce pokaże swe łaskawe oblicze.

Poza tym kocham dzianiny i jestem zdania, że piękny sweter jest w stanie uratować niejedną stylizację.

fot. fashion under 100, matrix photos, teamsugar

Oraz skutecznie ogrzać:)

Zdarzyło mi się zwiedzić jedną trzecią Skandynawii, ale to chyba za mało, by móc wypowiadać się o niej z pozycji eksperta. Jestem natomiast ekspertem (samozwańczym!) od skandynawskiego dizajnu, który KOCHAM, mogę jeść łyżkami i nigdy nie mam dość.

fot. odyssei

Co łączy Polskę z sąsiadem z północy?
Na pewno klimat. Przez spory kawał roku borykamy się z krótkimi dniami, niedostateczną ilością światła słonecznego, chłodem i szarugą. Możliwe, że właśnie dlatego wnętrza skandynawskie charakteryzuje jasność, świetlistość, czystość formy. Ciemny fornir meblościanki po cioci Helence w duecie z mgłą spowijającą drzewa za oknem mógłby skutecznie wpędzić w jesienną melancholię.
To samo z dizajnem odzieżowym – ciepłe swetry, wełniane skarpety, rękawie i szaliki są niezastąpione w walce z wszechobecnym chłodem. Charakterystyczne geometryczne wzory – śnieżynki, szlaczki, renifery nawiązują z kolei do niepowtarzalnego krajobrazu Skandynawii.

fot. stradivarius, bowsandbandits, kappahl, cubus, h&m, F&F, jackpot, solar, pull and bear, river island, topshop, see by chloe

Piękne, czyż nie?
A widziałyście inspirowaną klimatami skandynawskimi kolekcję Dolce & Gabbana? Nie? W takim razie do następnej notki 🙂

A teraz jeszcze raz zachęcam do wzięcia udziału w KONKURSIE! 🙂

W ojczyźnie jesień w pełni, nikt już się raczej nie łudzi, że powróci coś na podobieństwo babiego lata, japonki i sandałki ustąpiły miejsca botkom, delikatne żorżety – tweedowi, przewiewne ażury lekkiej dzianiny – gęstemu ściegowi ciepłej wełny.

Poncza i pelerynki święcą swoje miesiące triumfu. Zgodzicie się pewnie ze mną, że ponczo to wspaniała sprawa – nie krępuje, nie zgniata tego, co pod spodem, a zapewnia odpowiednie grzanie. Że nie wspomnę o aspekcie najważniejszym – dobrze zestawione gwarantuje olśniewający look jesienny. Z czym nosi się ponczo? Łatwiej byłoby wymienić z czym lepiej nie. Najlepiej wygląda na pewno z rurkami, legginsami, spódnicami mini i ołówkowymi, jako narzutka do sukienki, właściwie odradzałabym jedynie zestawienie  – obszerna pelerynka do rozkloszowanej spódnicy (nazbyt wiele rozkloszowań nie robi dobrze żadnej sylwetce).

Znane i lubiane uwielbiają chłodniejsza porą zarzucić na ramiona angielskojęzyczny odpowiednik pelerynki- cape.

fot. glamour, life, just jared, team sugar.

Jak zwykle zrobiłam research sieciowy – poncz Ci u nas dostatek, jeśli nie w butiku namacalnym, to na pewno w wirtualnym.

fot. orsay, vivienne westwood, old navy, see by chloe, my wardrobe, monsoon, MKM, jane norman, h&m, fidelity, dana buf, dorothy perkins

Moje serce podbiły pelerynki oficerskie (Dorothy Perkins, Calypso Celle, Jane Norman) i wrzosowe ponczo z rękawkiem (MKM). Nie pogardziłabym też kraciastym „kocykiem” od Vivienne Westwood.

A jakie są Wasze ponczowe żądze?

Bardzo lubię żakiety i marynarki, o ile dobrze skrojone i niespecjalnie ograniczające ruchy. Stanowią niezbędne zwieńczenie biurowego looku. Nawet klasyczne granatowe dżinsy i biały podkoszulek zyskają na wyrazie, dzięki eleganckiej marynarce i szykownemu obuwiu. Tak, marynarka to must-have każdej kobiety pracującej.
Czasem jednak mam ochotę na coś przytulnego – coś przy ciele. Umówmy się – najlepiej skrojony żakiet nie da takiego efektu. Czy stonowany, subtelny kardigan może go zastąpić? Czy, o ile tylko nie obowiązuje nas ścisły business dress-code, możemy pozwolić sobie na służbową stylizację z dzianiną w roli głównej?…

Według mnie z powodzeniem.

fot. h&m, forever21, MKM, asos.

Czytaj resztę wpisu »

Jesienna słota, pochmurne niebo i coraz zimniej. W takie dni nie dość, że chciałabym w ogóle nie wychodzić z łóżka, to najlepiej się w ogóle nie obudzić – po prostu przespać. Jednak obowiązki wzywają. Praca, szkoła, przyjaciele, i inni którzy liczą na to, że jednak o 6:30 wstaniesz. Dlatego, aby nie poddawać się jesiennej chandrze trzeba:

a/ ciepło się ubrać

b/ ubrać się kolorowo

c/ ubrać się oryginalnie.

Dla mnie hitem tego sezonu są długie swetry zakrywające moje „cztery litery”. Nie tylko można je założyć do spodni, ale także do bardzo modnych legginsów, krótkich spódniczek czy shortów.

Oto moje typy:

Długi, zapinany na jeden guzik sweter w świetnym mysim kolorze od Cateriny. Zwężany w talii świetnie podkreśla sylwetkę.

Caterina

Bardzo przypadł mi do gustu sweter marki Solar, przede wszystkim dlatego, iż jest to również golf. Śliczny, malinowy kolor. Dodatkowy atut – wiązany na biodrach.

Solar

Solar

Kolejna moja propozycja to cieplutki, wełniany sweter od MKM. Bardzo oryginalny pomysł z rozszerzanymi, krótkimi rękawkami oraz z dekoltem w łódeczkę. Poza tym sweter może spokojnie zastąpić płaszcz w cieplejsze, jesienne dni.

MKM Swetry

Marka KappAhl również w kolekcji jesień-zima ma długie swetry. Ten szczególnie mi się spodobał, przede wszystkim przez wielkie kieszenie, do których można schować zmarznięte ręce.

KappAhl

No i ostatnia moja propozycja. Długaśny, bo aż za kolana sweter od H&M. Doskonały na mroźne dni.

H&M

 

Ten rozpinany z przodu sweterek, którego nazwa pochodzi od hrabiego Cardigan Jamesa Thomasa Brudenella podbił serca chyba wszystkich, którzy kochają zawijać się czymś ciepłym na zimę. Nie tylko kreatorzy mody sobie go upodobali, ale również gwiazdy, aktorzy, ludzie show biznesu, jak również przeciętny Kowalski. Kardigan nie dzieli płci – są wydania męskie i żeńskie, nie dzieli ludzkości bo każdy go ma w swojej garderobie. Kardigan to sweterek idealny na każdą okazję i na każdy sezon.

Już w latach 50. kardigany robiły furorę. Szczególnie ukochane przez gospodynie domowe, a później również przez gwiazdy, aktorki i modelki.

From the Nomotta California Collection, copyright 1954

From the Nomotta California Collection, copyright 1954

Współcześnie kardigany różnią się fasonem, rodzajem i ilością guzików. Wydania męskie na przykład są tak różne, że można je pomylić z kurtką.

omiru.com, fot. Gap

omiru.com, fot. Gap

Kardigan fantazyjnie zapinany. Dla kobiet, które lubią oryginalny styl.

iheartluxe.com (2)

iheartluxe.com

Lub też kardigan doskonały na wiele okazji, nie zobowiązujący. W zależności do czego go ubierzesz będzie super wyglądał.

fot. Gap

fot. Gap

Lub w wydaniu krótszym…

fot. Lanti

fot. Lanti

Kardigany są również w wydaniu romantycznym. W kolorach pastelowych, zapinane na dwa guziczki. Mi te najbardziej przypadły do gustu.

iheartluxe.com

iheartluxe.com

Jutro obowiązkowo kardigan w moim zestawie ubrań. A z czym? Może tak:

splendycity.com

splendycity.com

Sweter Zosia fot. Lanti

Sweter Zosia fot. Lanti

Marka MKM Swetry wprowadziła nową ekskluzywną markę Lanti. Więcej na www.lanti.pl