Archives for posts with tag: dzierganie

Widząc gatki takie, jak te, które mam dziś zamiar Wam zaprezentować niejedna babcia pokiwa głową z uznaniem.
Ciepłe porcięta na pupach wnucząt to wszak marzenie niejednej troskliwej seniorki. Ileż to razy odnotowałam trwogę w babcinych oczach, przychodząc zimą w odwiedzimy w sukience i nie-wełnianych rajstopach! Przeziębisz się, doigrasz się, wspomnisz moje słowa – to tylko nieliczne podszyte dezaprobatą słowa babci, dla której ciepło to synonim zdrowo.

I tak możemy upiec dwie pieczenie na jednym ogniu – zadowolić stroskane babcie i … genialnie wyglądać. Bo nie wiem jak Wy, ale ja jestem urzeczona dzianinowymi i wełnianymi gatkami.

fot. stolen girfriends club, zara, yesstyle

Wełniane, grube, bardzo przaśne i słodkie znajdziecie w Zarze oraz w Stolen Girlfriends Club.

fot. zara

fot. stolen girlfriends club

Z nieustająco modnym motywem skandynawskim  – w YesStyle.

fot. yesstyle

W stylu folkowym, kompletnie odjechane – w TopShopie.

fot. topshop

Kto dołącza do fanclubu ciepłych gatek? 🙂

Reklamy

Niezależnie od tego jakie drzewko preferujecie – naturalne, czy sztuczne, niezależnie jaką macie wizję związaną z kolorystyką tegorocznej choinki, jedno jest istotne – musi być jedyna w swoim rodzaju. Własnoręcznie zrobione ozdoby świąteczne to jakość nadrzędna – mogą być nimi polukrowane i ozdobione orzechami pierniczki domowego wypieku, papierowe gwiazdki, misterne nanizane koralikowe ornamenty. Można je ulepić  z masy solnej, a nawet wyrzeźbić.
Swetrosfera jednak ogłasza wszem i wobec, że zakochała się bez pamięci w choinkowych zabawkach dzierganych na drutach!

fot. examiner

Ta choinka mogłaby zostać firmowym drzewkiem Swetrosfery 🙂
Ale nie musimy sprawy traktować tak dosłownie.

 

fot. cambodia knits, dagbladet, etsy, giddy stuff, lark made, knits and pieces, martha steward, poco a poco, retreat home, this next, the toft alpaca shop, twinkle living, taschen maedchen,

Do wyboru do koloru – dla wielbicieli wszelkiej dzierganiny.
Wybitnie urocze, czyż nie?:)

Musiałyście się natknąć na ten trend. Ja jestem totalnie zauroczona…

Czapy-zwierzaki. Dzięki nim możesz zamienić się w niedźwiedzia, kota, lisa, pieska, sowę… cóż, łatwiej byłoby wymienić jakie czapki NIE powstały. Są cudowne – zabawne i w dobrym stylu, może nieco dziecinne, ale przecież nie zawsze trzeba silić się na powagę. Przecież zdarza Ci się wyjść z psem albo umówić na niezobowiązujący spacer z ukochanym lub przyjaciółmi. Czasem wyjeżdżasz z rodziną lub znajomymi w góry, spacerujesz i pijesz grzańca w górskim schronisku. I ta czapka jest właśnie na takie okazje. Czas pełen błogości i luzu. Ze zwierzakiem na głowie…

Z Amazon.com:

fot. amazon

Od River Island:

Od Asos:

fot. asos

I nasze rodzime – po pierwsze z Szaleo.pl:

 

fot. szaleo

Po drugie z Mufi.com.pl:

fot. mufi

A na deser coś dla fanów Ulicy Sezamkowej:

fot. barneys

Nie wiem jak Wy, ale ja wsiąkłam totalnie. Już chyba wiem co sobie zażyczę na tegoroczną Gwiazdkę od siostry (siostra, słyszysz?).

😉

fot. przepisy.net

Moja rodzina przepadła w leśnych ostępach. Wszyscy zbierają i suszą, zbierają i marynują, zbierają i duszą. I tak w kółko.  Kiedy tylko mogą. Nie ma teraz weekendów bez opowieści, o tym kto jakiego znalazł prawdziwka, prezentacji wizualnej w postaci wyświetlanych naprędce MMSów, próbowania grzybowych specjałów i ogólnej euforii.

Czytaj resztę wpisu »

Asceza podoba mi się tylko na kimś.
To samo z wnętrzami. Podziwiam monochromatyczne kuchnie w skandynawskim stylu. Białe, albo z dodatkiem drewna i rozjaśnione maksimum jednym kolorem. Kocham szare ściany i proste, lekko kubistyczne formy, uwielbiam napawać się jakże nieprawdziwymi fotografiami podkręconego w photoshopie domowego dizajnu, gdzie wszystkie grzbiety książek na regale mają podobny odcień, nie znajdziesz na pewno ogryzka po jabłku, książki założonej grzebieniem, miliona zabawek rozrzuconych po dywanie.  To wszystko jednak podoba mi się tylko na obrazku. Sama ubóstwiam terapię kolorami.

fot. murator dom, design shoot, flickr, house mag, projektowanie wnętrz

Czytaj resztę wpisu »

Sezon ogrodowych nasiadówek z przyjaciółmi, leniwego sączenia koktajli i przechadzek na boso po ciepłym, choć już wieczornym piasku, definitywnie dobiegł końca. Znów musimy sięgnąć do zimowych sposobów na spędzanie długich jesiennych wieczorów, na szczęście jest ich niemało. Interesująca lektura, partyjka Scrabbli, czy domowy seans filmowy to tylko kilka z nich. Nadchodzi czas wzmożonego użycia pojemnych kubków oraz wszelkiej maści… koców i pledów.

Tak naprawdę uwielbiam dom jesienny, nie mniej niż ten letni.
Coraz częściej zastawiony świeczkami i z nieodłącznym atrybutem sezonu – kocem nonszalancko zwisającym z sofy.

fot. hus&hem

Czytaj resztę wpisu »

Rozpoczęłam już poszukiwania, które mają ugasić moje jesienne pragnienia.
W międzyczasie, snując się między wieszakami rozmaitych butików, pomyślałam, że tęskno mi za dzianinowymi opaskami. Niegdyś synonimem siermiężnego stylu lat osiemdziesiątych (będąc małą dziewczyną nie znosiłam tej wełnianej aureolki wokół głowy…) i obiektem utrapienia, dziś prawdziwym hitem oldskulowego looku.
I oto natrafiłam wczoraj na jesienny pokaz Prady.
Głuche och wydobyło się z moich ust i odtąd ciężko mi zebrać myśli.
Według mnie jesienna kolekcja Prady jest fenomenalna. (Żeby poczuć, co ja czuję – klik!, a następnie collection, a następnie fashion shows fall/winter 10/11 i wybieramy oczywiście damską.)

fot. prada

Zauroczyły mnie wełniane opaski, grube podkolanówki zestawione z czółenkami, dzianinowe kostiumiki, sweterki przecięte w połowie delikatnym paseczkiem. Obejrzyjcie koniecznie, coś niebywale pociągającego w swym staroświeckim uroku.

Sporo czasu spędzamy na dumaniu nad naszymi stylizacjami.
Czy ten sweterek nadaje się do pracy?
I czy nie podkreśla braku wcięcia w talii?
Czy zakładając tę strojną bluzkę koniecznie muszę zrezygnować z kolczyków?
Czy moja figura pozwala na noszenie spódnicy ołówkowej?
Wiele z nas nie przyzna się nawet, jak wiele energii poświęca na tego typu przemyślenia.

Czy równie intensywnie aranżujemy sobie w myślach przestrzeń do przechowywania naszych ubraniowych skarbów?

Dziś o wieszakach. Ale nie tych stojących w przedpokoju, tych, które w astronomicznych liczbach dyndają w naszych szafach. A nawet nie tyle o nich samych – ile o ubranku dla nich. Brzmi idiotycznie? Ależ! Przyobleczenie wieszaka kawałkiem ładnie uszytego materiału, lub skrawkiem dzierganiny ma nie tylko aspekt estetyczny, ale również praktyczny. Choć dostępne dziś wieszaki nie bywają raczej źle wykonane, czy sękate, jak to bywało w siermiężnej przeszłości, może zdarzyć się, że maleńka nierówność skaleczy naszą arcydelikatną bluzkę z żorżety. W przypadku wieszaków ubranych – nic takiego nie może mieć miejsca.
To również pomysł na niebanalny prezent.  O ile same często oszczędzamy na takich bibelotach, widok wieszaka w dzianinowym ubranku o pięknej kolorystyce rozjaśni oblicze niejednej obdarowanej.

Patrzcie i podziwiajcie. Wieszaki wełniane, dzianinowe i szydełkowe:

fot. sewgirl, folkcity, homemade, knits and knacks, make it your own, misshettyrosepepper, the bride's attic, sarah london, twinkle, unikalni.

Oraz wieszaki obleczone tkaniną:

fot. caraselle, e-klient, hortensia, mc calls, katmark, needle crafter, volksfaden, between the lines

Urocze, czyż nie?

Latem nasze ciało wymaga specjalnego traktowania. Nie tylko ubraniowego – przewiewne dzianinki, lekkie obuwie i ażurowe kapelusze to tylko jeden z aspektów naszej dbałości o ciało. Picie dużych ilości wody i lekkostrawna dieta to sprawa dla większości z nas oczywista.
Czy jednak jest coś takiego jak kosmetyki letnie? Zdecydowanie tak. Mam tu na myśli nie tylko kosmetyki pielęgnacyjne, ale również te, które z latem kojarzą się za sprawą letniej, nasyconej gamy barw oraz letniego, owocowego zapachu.
Letnia kosmetyczna to nie mit.

Oto jej zawartość:

fot. dove, ziaja, fa, luksja, nivea

Owocowe żele. Zimą wybieram mydła o konsystencji zagęszczonego mleka (Choćby Mleko Kozie marki Ziaja), latem uwielbiam świeżość ekstraktu z owoca.

fot. lirene, nivea, avene

Balsamy do ciała z filtrem UV. Dobrze mieć ich całą gamę. Na grill-party u przyjaciół, które odbędzie się w półcieniu przyoblekam ciało w niski faktor, na długą rowerową wycieczkę, czy plażowanie – wyższy. Warto mieć również bloker – by móc przystopować z opalaniem, gdy uprzednio przesadzimy.
Nie można zapomnieć o ustach – bardzo szybko się przesuszają i pierzchną.

fot. l'oeral, wizaz, polki

Skoro smarujemy ciało, warto pomyśleć o włosach. Szczególnie jeśli zdradzają tendencję do wysuszania i ulegania zniszczeniu.

fot. kolastyna, nivea, lirene

Po kąpieli słonecznej – czas na balsam po opalaniu. To zabieg nie tylko nawilżający, ale i wspomagający estetykę. Dobrze zabalsamowana opalenizna dłużej utrzyma się.

fot. mac, bell, opi, inglot, art deco, revlon, eveline

Lato to czas szaleństwa, spontaniczności i… KOLORU.
Bardzo na topie są krótko przycięte, pomalowane jednolitym kolorem paznokcie. Jakim kolorem? A jaki lubisz najbardziej?

fot. sensique, lancome, bell, joanna, avon

Wracamy do punktu pierwszego.
Owocowa świeżość to znak rozpoznawczy lata. Błyszczyki do ust z owocową nutą, to coś, czego nie może zabraknąć w letniej kosmetyczce.
Całość umieszczamy w dzierganej kosmetyczce-worku.

fot. crochetme

🙂

Mówiłam to już czterdzieści razy i powiem raz jeszcze – w błędzie jest, kto myśli, że dzianina to rzecz tylko na jesienną słotę czy zimowy przymrozek. Nic bardziej mylnego. Dzianinowa bluzka czy sukienka bywa w upale istnym wybawieniem. Jest przewiewna, lekka, kojąca.
Sama otaczam się dzianiną gdzie mogę i pisząc te słowa przyobleczona jestem w piękny dzianinowy bezrękawnik 🙂

A oto moje dzianinowe propozycje na lipiec – trzy opcje dzianinowego szyku – randkowa, do pracy i na spacer z psem.

Ta najbardziej oficjalna, do pracy lub na ważną rozmowę, to moje ulubione zestawienie – szary i odcienie różu.

fot. groszki, reserved, aldo, top shop.

Druga propozycja to zestawienie idealne na spotkanie we dwoje albo wieczorne wyjście ze znajomymi. Bardzo modne – paski oraz akcenty w odcieniu koralu.

fot. louboutin, bonprix, gosh, top secret, bebe, river island.

Trzeci zestaw to rzecz na nieco swobodniejsze okazje.  Spacer, spotkanie z koleżanką, zakupy, czy odwiedziny u dziadków – to momenty, w których nie wymaga się od nas szpilek, czy nienagannie odprasowanej marynarki. Dzianinowa bluzka od MKM zapewni wyjątkowy komfort dzięki ażurowi.

fot. park avenue, MKM, boot square, decobazaar, schmuck, top secret, reseved.

Udanego weekendu w przewiewnej dzianince i ze zmrożonym sorbetem w dłoni! 🙂