Archives for posts with tag: kwiaty

Topowym kolorem sezonu 2010/11 jest granat.
W granacie można znaleźć wszystko – od obuwia, przez torebki i inne wyroby galanteryjne, bieliznę, rajstopy, po wszelkie ubrania, w tym dzianiny. Granat to kolor z pewnym obciążeniem, wszak wiele z nas pamięta szkolne mundurki i swego czasu obowiązkowy zestaw galowy z plisowaną spódniczką w roli głównej. Tymczasem warto dać szansę ciemnym odcieniom niebieskiego – z wieloma barwami mogą stworzyć przepiękne zestawienia kolorystyczne, są bardzo uniwersalne i eleganckie.

fot. nordstrom, true religion, MKM, h&m, zadig&voltaire, sephora, rebecca minkoff, bunny hug, uroda

Pierwsza propozycja to opcja casualowa, dżinsowo-dzianinowa. Piękny granatowy komin od MKM pod szyją, genialne botki (Nordstrom) i słodkie wełniane rękawice (Bunny Hug) i żaden listopadowy wieczór nie jest nam straszny:)

fot. elle, MKM, reserved, iloko, jeffrey campbell, john lewis, oldnavy, art deco, victoria's secret

Druga opcja to moje ulubione kolorki – nieco różu, nieco beżu, romantycznie i kwieciście. Uwielbiam połączenie krótkich szortów (Elle) i muszkieterek (Jeffrey Campbell), do tego proponuję piękną koszulę od Reserved, a na to ciemnoniebieski bezrękawnik MKM. Pazurki malujemy modnym beżem (Art Deco), na usta jasny, naturalny błyszczyk (Victoria’s Secret), który następnie chowamy w uroczej futrzanej torebeczce (Reserved).

Na weekend życzę Wam wielu granatowych inspiracji! 🙂

Pamiętacie scenę z Chłopaki nie płaczą , kiedy Fred wyśmiewa sweter Gruchy, własnoręcznie wydziergany przez jego ukochaną? Sweterek musiał wiele dla Gruchy znaczyć, albowiem nieprzemyślana kpina Freda kosztuje go życie.

fot. filmweb

Druga rzecz, która kołacze mi po głowie, gdy myślę o nieudanych swetrach, to niezwykle odzienie Marka Darcy’ego, w którym przybywa na świąteczną imprezę. Według mnie był uroczy.

fot. onet

Okazuje się, że swetry z absurdalnymi, kiczowatymi, lub po prostu brzydkimi motywami mają swoje grono amatorów.
Bo oto powstał Ugly Sweater Store 🙂

Możesz znaleźć tam takie perełki:

fot. ugly sweater store

Wściekle różowy golfik w świąteczne koty.

fot. ugly sweater store

Wspaniale nasycony całą paletą barw kardigan w zwierzęta wiejskie.

fot. ugly sweater store

Czy ten, jakże na czasie, bo z krótkimi rękawami, uroczy sweterek we wzór arytmetyczny.

A to tylko garstka z bogatego asortymentu Ugly Sweater Store.
Zajrzyjcie KONIECZNIE!:)

Będąc przedszkolakami uczyliśmy się kanciastych wierszyków o częstochowskich rymach, które wszystkim mamom wyciskały łzy. Były laurki i piosenki, czasem nawet jakieś przedstawienie z dedykacją. Mamy chlipały w mankiet. W szkole miejsce laurek powoli zajęły kwiatki, które by kupić należało polegać na ojcowskiej hojności. Wraz z pierwszymi kieszonkowymi można było zaszaleć – mamy zostały nieraz uszczęśliwione wściekle niebieskimi cieniami do powiek lub minifiolką perfum, których tajemniczym sposobem przez lata nie ubywało.

Dziś, będąc w mocno partnerskich relacjach z naszymi rodzicami, doskonale znamy ich potrzeby i wiemy, co ich może naprawdę uszczęśliwić. Dlatego jeśli mama uwielbia spędzać wolny czas aktywnie, zrezygnujmy z kupna choćby najpiękniejszych rękawic kuchennych, a jeśli wiemy, że nade wszystko uwielbia kolekcjonować książki i filmy, nie wpychajmy jej kolejnej apaszki.

Jakim typem jest Wasza mama?

Czy to aktywna globtroterka, uwielbiająca spacery po górach, wycieczki rowerowe, czy wypady nad jezioro?

fot. sport active, nike, salewa, bike katalog, sport business, allegro.

Czy to raczej kobieta domowa, dla której najlepszym podarunkiem będzie zawsze kolejny gadżet kuchenno-domowy?

fot. ikea, duka, home and you, sagaform, edeco, meble vox, merlin.

Wiesz, że największą radość sprawiają jej prezenty osobiste,  związane z dbałością o wygląd?

fot. mango, MKM, kenzo, yes, lula, 3suisses, galeria niezwykłości

A może uwielbia obcowanie z kulturą i nigdzie nie czuje się tak dobrze, jak we własnym fotelu, z kubkiem herbaty, książką ulubionego autora i kojącą muzyką w tle?

fot. allegro, merlin, empik, polki, philips, ikea.

Zastanów się dobrze. Masz czas do jutra 😉

A jeśli cierpisz na ograniczone fundusze, lub sama nie wiesz na co się zdecydować – jest jeszcze jeden prezent, bardzo uniwersalny. I zawsze mile widziany.

fot. kwiaty cebulkowe

Wszystkiego dobrego, drogie Mamy!

Dziergać każdy może, trochę lepiej, lub trochę gorzej.
A na pewno każdy z powodzeniem może na siebie założyć efekt takiej dzierganiny.
Pisałam już o torbach. Pisałam o obrusach i wielkanocnych szydełkowych ozdobach. Dziś kolej na wydzierganą BIŻUTERIĘ.

fot. aga art

Czy znasz kogoś, kto nieustannie zaskakuje Cię  innym kompletem zupełnie odjechanej biżuterii? Ja mam taką znajomą. Marysia miała już na swojej szyi i uszach wszystkie możliwe kolory świata i wszystkie chyba tworzywa. Rzecz nie w tym, że jest prężną bizneswoman, która wydaje co miesiąc krocie na biżuteryjne nowinki, ani też w tym, że ma bogatego męża, który spełnia jej każdą zachciankę. Jej budżet jest bardzo przeciętny.
Za to jakie ma hobby!
Twierdzi, że nic jej tak nie relaksuje jak machanie szydełkiem. Wierzę jej na słowo, choć sama nie jestem entuzjastką misternej, wymagającej spokoju i cierpliwości roboty. Jedno natomiast jest pewne – jej prace zachwycają.

Nie mogę ich niestety tu pokazać, bo Marysia nie prowadzi żadnej internetowej ewidencji dzieł w postaci fotobloga. Znalazłam za to inne cudeńka.

Naszyjniki…

fot. graft gossip, pasje elzbiety, sowikoj, unikalni craftingowanie

Zamawiam ten kolorowy miszmasz na dole, po środku!

Oraz kolczyki…

ale ladne, ars neo, bajkopisarka, sierzu bizuteria

Coś ślicznego!
Tu nie mam swojego typu, biorę wszystko jak leci… 😉

A co powiecie na wydziergane broszki?

fot. mufka blox

Dziergać, nie dziergać?
Nie wiem jak Wy, ale ja spróbuję.

Niewiele z nas może pochwalić się własnym ogrodem. Zdecydowana większość młodych ludzi żyje w mieszkaniach. Substytut ogródka stanowi wtedy parapet lub blat kuchenny – kwiaty doniczkowe, świeże zioła, czy domowy szczypior dodają uroku każdemu wnętrzu.
Jest jeszcze jedno miejsce, które może nam dać namiastkę relaksującego ciało i umysł obcowania z przyrodą. To balkon.

fot. urzadzamy

Wiosna, choć wciąż bardzo niezdecydowana, jest doskonałym czasem na rewitalizację tych kilku metrów kwadratowych, zapewniających odpoczynek na świeżym powietrzu.

fot. ihanna

Najpierw – wiadomo. Wielkie szorowanie. Zaraz potem możemy się oddać czemuś znacznie przyjemniejszemu – tournee po sklepach z artykułami wnętrzarskimi.
Co ja wybrałabym na swój balkon?

Na pewno coś pod stopy, by nie stąpać po nieprzyjemnie zimnych wciąż płytkach podłogowych.

fot. jysk

Bambusowy chodnik z Jyska doskonale sprawdzi się w roli balkonowego dywanu.

Rośliny potrzebują odpowiedniej oprawy. Zapewnijmy ją jak najmniejszym kosztem. Galeria Limonka oraz sklep IKEA proponują wiele niedrogich rozwiązań.

fot. galeria limonka, ikea

Z Limonki pochodzi również praktyczny pojemnik w optymistycznym kolorze nasyconej fuksji, który zaadoptuję na balkonowy gazetnik.

fot. galeria limonka

Bujany fotel z Ikei to znakomita inwestycja w balkonowy relaks.

fot. ikea

Do takiego mebla niezbędna będzie miękka poducha:

fot. home and you

Nie zapomnij też o tym, że wiosna wciąż nie rozpieszcza temperaturą. Zadbaj o siebie,  zanim zrobi to Twój domowy lekarz i bateria leków 😉
Ciepłe, wygodne kapcie z porządną podeszwą oraz mięsisty pled to absolutny balkonowy must-have, przynajmniej do czasu prawdziwego ocieplenia.

fot. cgdziezaile, home and you

W drzwiach planuję powiesić niby-firankę z małych kolorowych kryształków.  Uwielbiam dźwięk, jaki wydają przy podmuchach wiatru.

fot. flo

Do wieczornego przesiadywania niezbędne będą latarenki…

fot. ikea

… albo szklane lampioniki, które wypełnię najzwyklejszymi podgrzewaczami.

fot. ikea

Jeszcze tylko dobra lektura, kubek pysznej kawy i …. trochę świętego spokoju.

🙂

Dla chrześcijan Wielkanoc jest najważniejszym świętem w roku. Tymczasem odczucia laickie bywają zgoła odmienne. Pewnie zgodzicie się ze mną, że niepowtarzalny nastrój świąt Bożego Narodzenia, nie ma sobie równych, a Wielkanoc coraz częściej traktowana jest luźniej – zdarza się nawet, że jako okazja do wyjazdu, spędzenia kilku dni na świeżym powietrzu.

Dla mnie jednak święto symbolizujące odrodzenie i triumf nowego życia jest tym, bez czego trudno wyobrazić sobie nastanie wiosny. Ponieważ nie umiem obejść się bez sezonowych dekoracji – znajdę każdy pretekst by uczynić swe mieszkanie jeszcze przytulniejszym.

W ich kwestii jestem jednak umiarkowaną ascetką oraz piewcą prostoty. Dlatego co roku o tej porze wstawiam do wysokiego szkła spore gałęzie z kiełkującą bladozieloną mgiełką pączków. Na nich wieszam niepomalowane, jednobarwne wydmuszki zawieszone na pastelowych wstążkach. Uwielbiam tę wielkanocną „choinkę”. Jest zupełnie bezpretensjonalna i piękna.

Wygląda  mniej więcej tak:

fot. martha steward.com, magazyn domowy

Jaja to symbol nowego życia. Jest naprawdę wiele opcji wykorzystania ich w świątecznej dekoracji, tak samo wiele wariacji kolorystycznych:

fot. z potrzeby piękna, martha steward.com, urzadzamy, magazyn domowy

A co powiecie na ogródek świeżych ziół wyrastających z wydmuszek?

fot. na wielkanoc

Gdy już nadejdą święta niezwykle ważną rolę odgrywa odpowiednia dekoracja stołu.

fot. z potrzeby piękna

Czasem naprawdę niewielkim kosztem i małym nakładem pracy można uzyskać urzekający efekt.

fot. magazyn domowy

Tak przyozdobione serwetki uświetnią każdy wielkanocny stół.

Jeśli wymyślanie i realizowanie dekoracji nie jest Twoją mocną stroną, a jednak wygląd stołu świątecznego nie jest Ci obojętny, poniżej znajdziesz kilka filmików instruktażowych. Florystka przedstawia w nich naprawdę fajne pomysły na wielkanocne ozdoby. Jedyny ich minus – nieodzowny jest kurs na giełdę kwiatową, a to w przypadku zapracowanych osób może być trudnością nie do przebycia. Jednak zobaczyć warto.

Klik. Klik. I jeszcze jeden klik.
Piękne, czyż nie?

Na koniec propozycja, dla której kompletnie przepadłam. Wiem również, że pozostaje mi tylko tęskne wpatrywanie się weń, gdyż czasu na takie wycinanki niestety nie mam i pewnie długo mieć nie będę.

fot. martha steward.com

Cudowne są te zajączki :).
A czy Wy macie jakieś sprawdzone patenty nieabsorbujących czasowo dekoracji wielkanocnych?