Archives for posts with tag: top shop

Jesteś typem sercowca?
Nie, nie mówię o przypadłościach zdrowotnych 🙂
Mówię o uwielbieniu dla serduszkowych motywów, jakże na czasie tuż przed Dniem Zakochanych.
Oto walentynkowa rewia mody w sam raz dla maniaków ciepłych, przytulnych dzianin:

fot. asos, newlook, delias, fafetch, harvey nichols, jane norman, loucheglory, topshop, tealeaf, very.co, woldfox couture, yesstyle

Nie samą dzianiną jednak człowiek  żyje… Dobrze przyoblec ciało w pięknie skrojoną kieckę, dobrać odpowiednie buty, torebkę i biżuterię. Również tutaj moda „sercowa” nie odpuszcza! Czy widziałyście już wiosenną kolekcję H&M? Jest cała w sercach! I jak tu jej nie kochać?

fot. vivienne westwood, h&m, rebecca minkoff, shopbando, miso heart, pamela mann, forzieri, charmand chain, dorothy perkins, endless, reserved

Słodko i dziewczęco – nie wiem jak Wy, ale ja jestem za.

Widząc gatki takie, jak te, które mam dziś zamiar Wam zaprezentować niejedna babcia pokiwa głową z uznaniem.
Ciepłe porcięta na pupach wnucząt to wszak marzenie niejednej troskliwej seniorki. Ileż to razy odnotowałam trwogę w babcinych oczach, przychodząc zimą w odwiedzimy w sukience i nie-wełnianych rajstopach! Przeziębisz się, doigrasz się, wspomnisz moje słowa – to tylko nieliczne podszyte dezaprobatą słowa babci, dla której ciepło to synonim zdrowo.

I tak możemy upiec dwie pieczenie na jednym ogniu – zadowolić stroskane babcie i … genialnie wyglądać. Bo nie wiem jak Wy, ale ja jestem urzeczona dzianinowymi i wełnianymi gatkami.

fot. stolen girfriends club, zara, yesstyle

Wełniane, grube, bardzo przaśne i słodkie znajdziecie w Zarze oraz w Stolen Girlfriends Club.

fot. zara

fot. stolen girlfriends club

Z nieustająco modnym motywem skandynawskim  – w YesStyle.

fot. yesstyle

W stylu folkowym, kompletnie odjechane – w TopShopie.

fot. topshop

Kto dołącza do fanclubu ciepłych gatek? 🙂

Jeden z moich ulubionych motywów, uparcie nie wychodzących z mody (albo wychodzących tylko na moment i natychmiast powracających są cekiny. Cekinowe topy, sukienki, kopertówki i …dzianiny. Tak, tak, to nie pomyłka i nie nadużycie – cekinowe sweterki święcą właśnie swój wielki zimowy triumf.

fot. BCBG maxazria

Cekiny są swoistym pomostem między połyskliwym szykiem, a bezczelnym kiczem. Pomiędzy stylizacyjnym przymrużeniem oka, a karnawałową elegancją. Mogą być do bólu żartobliwe i wytworne, spójrzcie tylko…

fot. adam, blumarine, house of fraser, jane norman, karen kane, john lewis, markus lupfer, miso, oldnavy, stella mccartney, tabots, topshop, vince

Moje typy – oczywiście cekinowy konik, kokardka, a także czarna narzutka z cekinowym wykończeniem (czyli trzy pierwsze) – w sam raz w roli czegoś cieplejszego na ramiona podczas karnawałowego imprezowania.
Czy podzielacie mój zachwyt? 😉

Czy w Waszych miastach lub miasteczkach jest coś takiego jak jarmark świąteczny?
W moim mieście – i owszem 🙂

Zaczyna się regularnie pod koniec listopada,oficjalne otwarcie następuje pierwszego dnia grudnia i cała impreza trwa aż do wigilii Bożego Narodzenia. Jarmark tworzą dziesiątki maleńkich kramików, głównie z rękodziełem, kilka karuzel i innych tego typu atrakcji dla najmłodszych, a całość rozświetlona jest tysiącami maleńkich lampek. W powietrzu unosi się aromat grzanego wina, które konsumują z lubością dorośli, dzieci piszczą z radości i cały rynek tętni życiem.
Nie muszę chyba wyznawać, jak bardzo kocham szwendać się po tymże jarmarku.
Ta grudniowa atrakcja wciąga i może Wam zejść kilka godzin  na oglądaniu jarmarcznych cudeniek, smakowaniu rozmaitych specjałów i atmosfery tego niepowtarzalnego miejsca. Dlatego bardzo istotnym jest, by nie dać się ponieść ułańskiej fantazji i nie wyskoczyć na spacer po jarmarku w cieniutkich rajstopach lub nieocieplanych, cienkich kozaczkach.

Oto moje propozycje na ciepły i efektowny look na eskapadę po świątecznych kramikach.
Pierwszy to zestaw luźny i niezobowiązujący – wełniane szare spodnie (Chloe) łączymy z doskonałym kardiganem w stylu skandynawskim (MKM), do tego koniecznie ciepłe skapety (TopShop), bezkonkurencyjne buty Emu i fajna kurtka w kolorze khaki z futrzanym kapturem (Textile).

fot. iloko, topshop, bunnyhug, textile, stradivarius, chanel, MKM, emu, chloe

Drugi zestaw jest nieco bardziej szykowny – randka na świeżym powietrzu w takim odzieniu na pewno nie pozostanie niezapamiętana.

fot. modcloth, juicy couture, MKM, mac, john lewis, fogal, muji, mulberry, lorris shoes

Rolę główną grają uwielbiane przeze mnie akcenty futrzane (Juicy Couture, Lorris Shoes). Do tego cieplutkie, grube rajstopy (Fogal), wełniane szorty (John Lewis) i piękne dzianinowe nauszniki (Muji). Na górze znów klimaty skandynawskie – jasny golf w bordowe gwiazdki od MKM.

Do zobaczenia na jarmarku! 😉

Nic nie wskazuje na to, żeby zima dawała za wygraną. Owszem gdzieniegdzie śnieg się lekko poroztapiał, utworzyła się mało przyjazna obuwiu śnieżno-błotnista breja, ale za chwilę znów zmrozi, sypnie, i będziemy w punkcie wyjścia.
I bardzo dobrze. Nie ma nic smutniejszego niż zima bez śniegu, wariacko dodatnie temperatury i fiksujące pączki zdezorientowanych roślin.

Pamiętajcie jednak – taka zima jak ta, to nie przelewki.
Owijamy się dzianinami, tiszerty pakujemy w spodnie, łydki docieplamy getrami, zapinamy kołnierze pod sam nos.
Ja w tym roku postawiłam na futro (naturalnie, że sztuczne!).
I z tego, co zdążyłam się zorientować futrzane dodatki są baaaardzo na topie.
Futrzane kurtki, kołnierze, foksy, rękawice, mufki i torby. A nade wszystko – futrzane czapy-uszanki.

fot. asos

I tak uskuteczniłam swój wywiad. Wywiad przyniósł moc faktów na temat uszanek-futrzaków, a także tych z kożuszka.  Między innymi taki fakt, że jest ich w popularnych sklepach niesłychanie wiele.

fot. asos, cubus, mohito, pull&bear, reserved, river island, stradivarius, topshop

Od lewej – brązowe futerko i krateczka – Reserved, czarna – Pull&Bear, kożuszkowa z wielkimi uszami – TopShop, beżowa krateczka – Stradivarius, szara z frędzelkami – znów Stradivarius, beżowo-szara – Reserved, kolejna kożuszkowa – Cubus, dwie czarne z futerkiem, uderzająco podobne – Asos i River Island, szary futrzak z pomponami – Mohito, kremowa pomponiasta – River Island, klasyczna pilotka TopShop.

Mój typ to Mohito. A Wasz?:)

Styl vintage ma niesamowitą siłę przebicia – kiedy trzeba może być elegancki i wyniosły, w innych okolicznościach może imitować pensjonarską skromność i niewinność, może także tryskać niezawoalowanym seksapilem. Bo ubrania i dodatki po naszych babciach i mamach zestawione w odpowiedni sposób z naszymi własnymi to najlepszy sposób, by się wyróżnić.
Czym jest styl vintage? To styl, który polega na noszeniu rzeczy z innej epoki albo stylizowanych na takie oraz łączeniu elementów ubioru pochodzących z różnych epok. Ubrania z poprzednich dekad, a także starsze niż 25 lat są zwykle uznawane za vintage. Vintage to także łączenie elementów „babcinych” z tymi aktualnie modnymi.

Dziś pozwólcie, że zaprezentuję dwie opcje vintage-stylizacji. Pierwsza to styl na grzeczną panienkę. Niebywale modne okulary Massada nadają jej lekko uczniowskiego sznytu. Ażurowe pończochy i nieco kiczowate lśniące botki (jedno i drugie z Modcloth) to duet obiecujący lekką dozę pazura.

fot. MKM, modcloth, shop curious, miss selfridge, YSL, topshop, massada

Druga opcja to rzecz dla zwolenniczki dwóch nogawek, tu z podwyższonym stanem (General Pants) w zestawieniu z koronkowym wdziankiem (Miss Selfridge) i niesamowitymi butami od Irregural Choice. Zwróćcie uwagę na kolor lakieru (Chanel), według mnie jest niesamowity.

fot. miss selfridge, MKM, irregular chloice, nordstrom, toast, topshop, chanel

Tak więc jeśli nie masz pomysły na awangardową stylizację, pamiętaj – vintage dalej w modzie! Zanurkuj w babcinej szafie, lub strychu rodziców, albo po prostu zainwestuj czas w rundkę po okolicznych Second Handach. Vintage to styl, który nie musi kosztować majątku, żeby zrobić kolosalne wrażenie.

 

Uważam i żywię nadzieję, że nie jestem w tej opinii odosobniona, iż moda na zwierzęce nadruki na sweterkach i topach jest niebywale urocza. Taki ciuch fajnie rozładowuje zbyt poważne stylizacje, nakręca optymizmem zestawy jednolite i ponure, rozświetla i puszcza oko. A nic fajniejszego w modzie niż puszczenie oka, tam gdzie można sobie na to pozwolić.

Sweterkowa menażeria stała się niezwykle różnorodna.
Dziś na dzianinach widnieją nie tylko konie, psy czy koty, ale również jelonki, wiewiórki, lisy oraz żyrafy.

fot. betsey johnson, dorothy perkins, john lewis, h&m, new look, joy the store, pull and bear, republic, river island, tea collection, top shop

Moje serce skradła wiewióra z futrzaną kitą od H&M, ale niestety pochodzi ona z niedostępnej już kolekcji. Skoro tak zadowolę się też wiewiórkowym rzucikiem od Pull&Bear.  Niezły jest też sweter z nadrukiem foxa zwieszonego z ramiom (River Island).

Który zwierz rozbudza Wasze modowe chucie? 😉

 

Tkane, wełniane, dzianinowe, plecione, zrobione na drutach lub na szydełku. Są urocze, stwarzają wrażenie przytulności i ciepła, starannie wykonane są bardzo wytrzymałe.

fot. knitting daily

Pisałam już o dzianinowych torbach, niestety większości z prezentowanych wówczas okazów nie można już kupić – kolekcje migają nam jedna po drugiej i czasem chcielibyśmy do czegoś wrócić, ale jest już za późno.
Dziś pokażę, co aktualnie MOŻNA dostać, najczęściej klikając w wirtualny koszyczek z zakupami.

fot. old navy, david&scotti, prada, roxy, aura que, modcloth, D&G, maria la rosa, river island, metroparkusa

Nie byłabym sobą, gdybym pośród tych zachwytów nie zapragnęła zaprojektować stylizacji opierającej się na dzianinowym ciepełku 😉

fot. thomas pink, h&m, maria la rosa, MKM, topshop, amazon, nordstrom, opi, asos

Dzianinowa torba (Maria la Rosa), cieplutki wełniany kardigan (MKM), klasyczne rurki (TopShop), arcymodne botki ze sznurowaniem i futrzaną cholewą (Asos) i pasujące dodatki. Nie wiem jak Wy, ale ja ten zestaw bardzo lubię ;).

Zdarzyło mi się zwiedzić jedną trzecią Skandynawii, ale to chyba za mało, by móc wypowiadać się o niej z pozycji eksperta. Jestem natomiast ekspertem (samozwańczym!) od skandynawskiego dizajnu, który KOCHAM, mogę jeść łyżkami i nigdy nie mam dość.

fot. odyssei

Co łączy Polskę z sąsiadem z północy?
Na pewno klimat. Przez spory kawał roku borykamy się z krótkimi dniami, niedostateczną ilością światła słonecznego, chłodem i szarugą. Możliwe, że właśnie dlatego wnętrza skandynawskie charakteryzuje jasność, świetlistość, czystość formy. Ciemny fornir meblościanki po cioci Helence w duecie z mgłą spowijającą drzewa za oknem mógłby skutecznie wpędzić w jesienną melancholię.
To samo z dizajnem odzieżowym – ciepłe swetry, wełniane skarpety, rękawie i szaliki są niezastąpione w walce z wszechobecnym chłodem. Charakterystyczne geometryczne wzory – śnieżynki, szlaczki, renifery nawiązują z kolei do niepowtarzalnego krajobrazu Skandynawii.

fot. stradivarius, bowsandbandits, kappahl, cubus, h&m, F&F, jackpot, solar, pull and bear, river island, topshop, see by chloe

Piękne, czyż nie?
A widziałyście inspirowaną klimatami skandynawskimi kolekcję Dolce & Gabbana? Nie? W takim razie do następnej notki 🙂

A teraz jeszcze raz zachęcam do wzięcia udziału w KONKURSIE! 🙂

fot. western skies coalition

Na westernach zwykle ziewam.
Żaden ze sławnych kowbojów nie był nigdy moim idolem.
Faceci w kowbojkach i frędzlowych kamizelkach nie do końca zazębiają z moim wyobrażeniem mężczyzny idealnego. Ale…
Ten sam styl w wydaniu kobiecym wydaje mi się bardzo interesujący.

Czytaj resztę wpisu »