Archives for posts with tag: filcowe dodatki

Filc jest ostatnio jednym z najmodniejszych materiałów współczesnego designu. Filcowe pawie oka w uszach, filcowe kwiatki na naszyjniku, filcowane torby, paski, broszki, ozdoby do włosów.  Filc święci też triumf w designie wnętrz. Jest swoistym pomostem między tradycją i nowoczesnością, przyjemnym w dotyku, naturalnym materiałem, a w dodatku, barwiony na wszystkie możliwe barwy, jest po prostu bardzo efektowny. Stwarza także wrażenie ciepła i przytulności, w przecież cóż ważniejszego w doborze elementów wystroju naszego wnętrza?

Filc w kuchni i jadalni – filcowe osłony na kubki i szklanki świetnie izolują od gorąca napoju, a jednocześnie są urocze. Bieżniki, podkładki, miniserwetki również łączą w sobie aspekt praktyczności użycia (dobrze chłoną ewentualną wilgoć) i pięknego stołowego looku. Na stronie Duki odkryłam również filcowy kosz na owoce.

fot. vox meble, studio indygo, urzadzamy, boogie home, piogiadecorativa, duka

Filc w roli abażuru lampy.

fot. unikalne, mixko, muratordom

Coś wspaniałego. (Tak, tak, wiem, pewnie potwornie zbiera kurz, udaję jednak, że nic o tym nie wiem. Piękne!)

Filc jako dywan.

fot.aranzstudiownetrz

Dywaniki od mohodesign już kiedyś zagościły na Swetrosferze, pamiętacie?

I wreszcie to, co najbardziej niesamowite – filc w roli mebla!

fot. deccoria, louise campbell, rzeczowo, charlotte kingshorth, projekty dyplomowe

Nie wiem jak Wy, ale ja straciłam głowę.

A to jeszcze nie wszystko…
Spójrzcie na te filcowe kamienie-pufy:

fot. design vivaterra

Musiałabym mieć co najmniej pięć domów, by zrealizować wszystkie swoje wizje dizajnerskie. Tymczasem muszę się wykazywać na sześćdziesięciu metrach!
Ech, życie.

😉

Reklamy

I znów można chwilowo pożegnać marzenie o ciepłych wiosennych podmuchach wiatru, o pierwszym wylegiwaniu się na zielonej trawie, grillowaniu ze znajomymi. Tegoroczna zima to twarda sztuka – kwiecień dobiega końca a ona wciąż panoszy się w najlepsze.

Jak najlepiej najlepiej ubrać się w takie dni, by nie zmarznąć, a jednocześnie nie przesadzić z ilością ciepłych warstw? Najlepiej na cebulkę! To wypróbowany sposób, w razie nagłego ocieplenia zawsze można pozbyć się jednej z warstw, nie ryzykując nieprzyjemnych skutków przegrzania.

Wyciągajcie z szaf wszystko, co nadaje się na cebulowe warstwy.
Topy, bluzki, koszule, golfy, kardigany, marynarki. Wszystko to, odpowiednio zestawione doskonale zagra w te niezdecydowane pogodowo dni.

Zestawy, które są propozycjami na to przedłużające się przedwiośnie zdominował delikatny róż – w jednej odsłonie pudrowy i lekko zbrudzony, w drugiej w odcieniu zbliżonym do koralu, bardzo zresztą modnego w tym sezonie. Mam nadzieję, że spodobają Wam się.

fot. top shop, MKM, park avenue, river island, thornfieldco, bata, asos.

Piękne rajstopy, czyż nie?

fot. top shop, MKM, forever21, coolil, ryłko, river island, totu24.

Tu z kolei przepadłam dla cukierkowego naszyjnika z Mango, przypominającego kiść soczystych pastylek.  Coś pięknego!

Wielki powrót broszek, datowany na ubiegły rok, wciąż trwa i ma się nieźle. O ile niegdyś broszka była niezbędnym atrybutem eleganckiej damy, a bluzka ze stójką bez przypiętej broszki była niekompletna, o tyle dziś jest po prostu kolejną opcją przystrojenia garderoby.

fot. celebrity gossip, stylistka, zeberka, teamsugar

Przypinamy ją do bluzek, połów płaszcza, sukienek, toreb, a nawet butów (niezapomnianą rzeczą było dla mnie to, jak Gok Wan, w jednym ze swoich programów,  za sprawą dwóch broszek uczynił ze zwyczajnych butów wytworne pantofelki w stylu Marii Antoniny).

Styl broszek jest tak różnorodny, jak różne są wizje artystyczne. Bardzo modny aktualnie styl etno-folk, nasyca rynek ceramicznymi kogucikami, filcowymi pawimi okami, modelinowymi kwiatostanami. Każda z jubilerskich firm, ma do zaoferowania wiele wzorów broszek klasycznych, srebrnych, nierzadko z dodatkiem kamieni szlachetnych bądź cyrkonii. Materiałowe broszki-kwiaty, które serwowane są jako dodatek w niejednym popularnym butiku odzieżowym to must-have tego sezonu. Wielbicielka stylu retro powinna pobuszować po antykwariacie, lumpeksie, bądź… babcinej szafie.

fot. allefant, artfabryka, modna, decofabryka, ethnomuseum, filcowanie, filcowe, kuferart, kruk, mangooo, pracownia z przytupem, yes, house, wylęgarnia, pakamera

Ja osobiście traktuję broszkę głównie jako element spinający poły bolerka, albo kardiganu. Niejeden mój sweter okazałby się niegodnym uwagi zwykluchem, gdyby nie piękna broszka.
Zupełnie, jak tu.

fot. zeberka, iloko, allegro, filcowe.

Wielu broszkowych inspiracji, drogie Czytelniczki! 😉

Spośród wszystkich kolorów, a niemal każdy jest moim ulubionym (jestem kolorystyczną chorągiewką, zmieniam zdanie z każdym podmuchem wiatru, zero konsekwencji, zero wierności stałym ideałom…) naj, najulubieńszym jest amarant. A właściwie cała paleta różów i fioletów.

fot. prima moda, venezia, ryłko, zeberka, groszki, reserved, hunter

Nakażdą okazję i na każdą okoliczność przyrody ;).

fot. MKM, stylio, cropp town, styl fm, groszki, quelle, papilot

Czy ten amarantowy ażurowy sweterek od MKM nie zagrałby dobrze z różaną minispódniczką od River Island? A dzianinowy tiszert Mohito z frywolnymi szortami z Cropp Town? I czy tylko ja tak mam, i  Wy pragniecie pobiec do najbliższej drogerii i zasilić make-upową szkatułkę wściekle różowymi cieniami do powiek?;)

fot. zeberka, groszki, allegro, to tu, lula

Wczesna wiosna nie oznacza rezygnacji z ciepłych dodatków. Uszankę zastąp dzianinowym beretem, wełniany szal – chustą. Są wystarczająco ciepłe i niekrępujące.  W razie cieplejszej aury zawsze można je upchnąć w torbie.

fot. aga art, harel blox, wylegarnia, allegro, ale ladne, stylio, lilith, studnia prezentow, magia art, dzianamafia

Piękne, czyż nie?
Szczególnie ujmuje mnie ostatnio dobrze wykonana biżuteria z filcu. Okulary z różową oprawką to dla mnie must-have niejednego sezonu.

Jak widać zamiłowanie do koloru różowego i jemu pokrewnych nie musi oznaczać cukierkowatego infantylizmu, czy kiczu. Umiejętnie zestawiony rozświetli kolorystycznie zachowawczy styl. Pamiętaj, że róż uwielbia szarości, popiele, brązy, zieleń khaki, beże.  Z wzajemnością.

🙂

Dzianinowe sweterki, wełniane szaliki, czapki, mufki, rękawice – to wszystko jest nam niezbędne, gdy opuścimy domowe ciepełko. Nic innego nam zresztą nie pozostaje. Kaloryfer nie nadaje się na kompana do szybkiego poruszania się po mieście, puchowa kołdra, lepiej by została w łóżku, to samo z futrzaną narzutą.

Na szczęście każde wyjście kończy się powrotem. Niejedna z nas z ulgą wita ciepło domowego zacisza. Kubek gorącej herbaty rozgrzewa zgrabiałe dłonie a wełniany koc, sprawia, że zmarznięte stopy odzyskują swą naturalną temperaturę.

Dziś postanowiłam poruszyć temat docieplania domu. Spokojnie – nie mam tu na myśli generalnego remontu, kładzenia styropianu, czy uszczelniania okiennic. Pomyślałam o czymś znaczenie przyjemniejszym – ociepleniu wizualnym.

fot. chceto

Co powiecie na pluszowy dywan? Nie jest to może najszczęśliwsze rozwiązanie gdy w grę wchodzi odkurzanie, ale za to jak przyjemnie po nim przejść na boso.

Dobrym pomysłem będzie futerko przed łóżkiem. Nie jest to rzecz nieosiągalna, wystarczy kurs do IKEA.

fot. IKEA

Tam też można znaleźć milutki fotel, który z pewnością zatroszczy się o komfort naszych siedzeń podczas pracy przy komputerze.

fot. IKEA

Światło, które daje ulubiona lampa, wydaje ci się zimne? Z takim kloszem  wrażenie chłodu odejdzie w zapomnienie.

fot. Murator

A oto rzecz dla łaknących nietuzinkowych rozwiązań również w sferze umeblowania.

fot. Wnętrza

Nawet, gdy zapomnisz okryć się kocem, na pewno nie obudzisz się dygocąc po drzemce na TAKIEJ sofie.

Również siedzenie przy stole może być przytulne i miłe. Obite pluszem krzesła Almi Decor w pięknych, soczystych kolorach, ocieplą niejeden posiłek.

fot. LuxLux

A skoro siedzimy wygodnie w jadalni… komu kawy, komu herbaty? Może ciepłego mleka z miodem w szklance o adekwatnym ubranku?

fot. urzadzamy.pl

A może namówię Was na małego babskiego drinka?

fot. plastech.pl, prod. Polmos

Również w cieplutkim opakowaniu:)