Archives for posts with tag: ludowe motywy

Niezależnie od tego jakie drzewko preferujecie – naturalne, czy sztuczne, niezależnie jaką macie wizję związaną z kolorystyką tegorocznej choinki, jedno jest istotne – musi być jedyna w swoim rodzaju. Własnoręcznie zrobione ozdoby świąteczne to jakość nadrzędna – mogą być nimi polukrowane i ozdobione orzechami pierniczki domowego wypieku, papierowe gwiazdki, misterne nanizane koralikowe ornamenty. Można je ulepić  z masy solnej, a nawet wyrzeźbić.
Swetrosfera jednak ogłasza wszem i wobec, że zakochała się bez pamięci w choinkowych zabawkach dzierganych na drutach!

fot. examiner

Ta choinka mogłaby zostać firmowym drzewkiem Swetrosfery 🙂
Ale nie musimy sprawy traktować tak dosłownie.

 

fot. cambodia knits, dagbladet, etsy, giddy stuff, lark made, knits and pieces, martha steward, poco a poco, retreat home, this next, the toft alpaca shop, twinkle living, taschen maedchen,

Do wyboru do koloru – dla wielbicieli wszelkiej dzierganiny.
Wybitnie urocze, czyż nie?:)

Reklamy

Nie wiem jak Wy, ale ja jestem istnym świrem świątecznym. Doprawdy nie bierzcie na serio kiedy utyskuję, w okolicy piętnastego grudnia, że nie mam dla nikogo prezentu, albo, że tyle przede mną roboty, sprzątania, machania mikserem, pucowania okien i tak dalej. Nie bierzcie tego na serio, bo tak naprawdę wszystko, co dotyczy świąt jawi mi się jako urocze i jedyne w swoim rodzaju.
Z powodu tego właśnie świątecznego (nadmiernego?) entuzjazmu muszę się poważnie hamować gdy w grę wchodzi dekorowanie domu. Najchętniej wystartowałabym zaraz po pierwszym listopada i podobnie jak wszystkie galerie handlowe i supermarkety budziła niesmak każdego kto przekroczy mój próg. Groźba tegoż niesmaku oraz poczucie przyzwoitości nakazuje mi poczekać z zaplataniem choinkowych lampek dookoła okiennych karniszy conajmniej miesiąc po pierwszej świątecznej iluminacji.

Tymczasem pierwszy grudnia zbliża się wielkimi krokami.
Nie twierdzę bynajmniej, że wraz z nim wtaszczę do salonu zgrabną jodełkę. Zamierzam natomiast zainwestować w kilka drobnych zabiegów, które sprawią, że dom przestanie być jesienny, a nabierze nieco zimowego, delikatnie bożonarodzeniowego sznytu…

 

fot. home&you, ikea, jysk, czerwona maszyna, myin, duka, kare design, z potrzeby piekna

Wieniec z czerwonych kulek ostrokrzewu (Home&You), kubki w serduszka (Sagaform) czy poduszka ze złotym ornamentem (Home&You) nie stanowią nachalnie bożonarodzeniowej dekoracji, a jednak jednoznacznie kojarzą się z grudniowymi urokami zimy. Bardzo podoba mi się poroże jelenia (Kare Design) oraz patchworkowa narzuta na małżeńskie łoże z motywem gwiazdek (IKEA).
Oryginalny materiałowy kalendarz adwentowy (Z potrzeby piękna) to doskonała alternatywa dla rodziców nie pałających entuzjazmem na myśl o codziennym opychaniu się pociech słodyczami.
Jak podobają Wam się dmowe gadżety nawiązujące do okresu oczekiwań na święta?:)

Poprzedni wpis zakończyło zdanie o zachwycie nad nową kolekcją Dolce and Gabbana, którą oglądałam ostatnio z rozdziawioną z zachwytu buzią, nie zważając na mało inteligenty w danym momencie look. Pokochałam ją całym sercem, bo jak już pisałam uwielbiam skandynawskie klimaty i nawiązania do kultury sąsiadów z północy.

Co mnie zachwyciło?
Przede wszystkim dobrze pojmowana nonszalancja i humor. Gogle nałożone modelkom na głowę są świetnym rekwizytem nawiązującym do klimatu narciarskiego kurortu, a jednocześnie wyglądają zabawnie.  Lubię w tej kolekcji fakt, że jest nienadęta. Że reniferki i śnieżne gwiazdki jako motyw przewodni swojego dzieła D&G traktuje poważnie – nawet eleganckie bluzki z żorżety są zdobne w skandynawskie motywy, ale jednocześnie i z przymrużeniem oka – o czym świadczą choćby dzianinowe kombinezony i body.

fot. D&G

Kolekcja obfituje w kardigany i swetro-sukienki przepasane w talii skórzanymi paskami…

fot. D&G

…oraz cudowne zestawienie delikatnej żorżety z futrzanymi muklukami, wełnianymi topami i getrami…

fot. D&G

… a także wspomniane wcześniej, zabawne dzianinowe kombinezony.

Miodzio!;)

Zdarzyło mi się zwiedzić jedną trzecią Skandynawii, ale to chyba za mało, by móc wypowiadać się o niej z pozycji eksperta. Jestem natomiast ekspertem (samozwańczym!) od skandynawskiego dizajnu, który KOCHAM, mogę jeść łyżkami i nigdy nie mam dość.

fot. odyssei

Co łączy Polskę z sąsiadem z północy?
Na pewno klimat. Przez spory kawał roku borykamy się z krótkimi dniami, niedostateczną ilością światła słonecznego, chłodem i szarugą. Możliwe, że właśnie dlatego wnętrza skandynawskie charakteryzuje jasność, świetlistość, czystość formy. Ciemny fornir meblościanki po cioci Helence w duecie z mgłą spowijającą drzewa za oknem mógłby skutecznie wpędzić w jesienną melancholię.
To samo z dizajnem odzieżowym – ciepłe swetry, wełniane skarpety, rękawie i szaliki są niezastąpione w walce z wszechobecnym chłodem. Charakterystyczne geometryczne wzory – śnieżynki, szlaczki, renifery nawiązują z kolei do niepowtarzalnego krajobrazu Skandynawii.

fot. stradivarius, bowsandbandits, kappahl, cubus, h&m, F&F, jackpot, solar, pull and bear, river island, topshop, see by chloe

Piękne, czyż nie?
A widziałyście inspirowaną klimatami skandynawskimi kolekcję Dolce & Gabbana? Nie? W takim razie do następnej notki 🙂

A teraz jeszcze raz zachęcam do wzięcia udziału w KONKURSIE! 🙂

fot. przepisy.net

Moja rodzina przepadła w leśnych ostępach. Wszyscy zbierają i suszą, zbierają i marynują, zbierają i duszą. I tak w kółko.  Kiedy tylko mogą. Nie ma teraz weekendów bez opowieści, o tym kto jakiego znalazł prawdziwka, prezentacji wizualnej w postaci wyświetlanych naprędce MMSów, próbowania grzybowych specjałów i ogólnej euforii.

Czytaj resztę wpisu »

Asceza podoba mi się tylko na kimś.
To samo z wnętrzami. Podziwiam monochromatyczne kuchnie w skandynawskim stylu. Białe, albo z dodatkiem drewna i rozjaśnione maksimum jednym kolorem. Kocham szare ściany i proste, lekko kubistyczne formy, uwielbiam napawać się jakże nieprawdziwymi fotografiami podkręconego w photoshopie domowego dizajnu, gdzie wszystkie grzbiety książek na regale mają podobny odcień, nie znajdziesz na pewno ogryzka po jabłku, książki założonej grzebieniem, miliona zabawek rozrzuconych po dywanie.  To wszystko jednak podoba mi się tylko na obrazku. Sama ubóstwiam terapię kolorami.

fot. murator dom, design shoot, flickr, house mag, projektowanie wnętrz

Czytaj resztę wpisu »

Sporo czasu spędzamy na dumaniu nad naszymi stylizacjami.
Czy ten sweterek nadaje się do pracy?
I czy nie podkreśla braku wcięcia w talii?
Czy zakładając tę strojną bluzkę koniecznie muszę zrezygnować z kolczyków?
Czy moja figura pozwala na noszenie spódnicy ołówkowej?
Wiele z nas nie przyzna się nawet, jak wiele energii poświęca na tego typu przemyślenia.

Czy równie intensywnie aranżujemy sobie w myślach przestrzeń do przechowywania naszych ubraniowych skarbów?

Dziś o wieszakach. Ale nie tych stojących w przedpokoju, tych, które w astronomicznych liczbach dyndają w naszych szafach. A nawet nie tyle o nich samych – ile o ubranku dla nich. Brzmi idiotycznie? Ależ! Przyobleczenie wieszaka kawałkiem ładnie uszytego materiału, lub skrawkiem dzierganiny ma nie tylko aspekt estetyczny, ale również praktyczny. Choć dostępne dziś wieszaki nie bywają raczej źle wykonane, czy sękate, jak to bywało w siermiężnej przeszłości, może zdarzyć się, że maleńka nierówność skaleczy naszą arcydelikatną bluzkę z żorżety. W przypadku wieszaków ubranych – nic takiego nie może mieć miejsca.
To również pomysł na niebanalny prezent.  O ile same często oszczędzamy na takich bibelotach, widok wieszaka w dzianinowym ubranku o pięknej kolorystyce rozjaśni oblicze niejednej obdarowanej.

Patrzcie i podziwiajcie. Wieszaki wełniane, dzianinowe i szydełkowe:

fot. sewgirl, folkcity, homemade, knits and knacks, make it your own, misshettyrosepepper, the bride's attic, sarah london, twinkle, unikalni.

Oraz wieszaki obleczone tkaniną:

fot. caraselle, e-klient, hortensia, mc calls, katmark, needle crafter, volksfaden, between the lines

Urocze, czyż nie?

Niegdyś – bezkonkurencyjnie. Dosłownie. Bo innych nie było.

fot. private flickr

Dziś, no cóż. Na pewno nie nadają się do podtrzymywania obfitych biustów. Obawiałabym się też ich skuteczności w zakrywaniu intymnych partii przy, na przykład, intensywnej grze w siatkówkę plażową. Nie urządziłabym biegów wzdłuż wybrzeża. Nie skoczyłabym w takim stroju na główkę z wieży. Opalanie w szydełkowym monokini też skłania do pytań o sens przedsięwzięcia. Czyli – praktyczny aspekt raczej leży.

Ale.
Czy to naprawdę takie istotne?
Są po prostu PIĘKNE.

fot. angelfire, bathing news, become, brownsfashion, design find, egoiści, handmadebymother, erica laurell, intimissimi, lingeriealley, jason lee, harpersbazaar, polywore, rakuten, w spodnicy, wizaz, wylegarnia

Nadszedł wreszcie sezon urlopowy i każda z nas staje przed, jakże ważkim, wyborem – jaki strój wybrać na tegoroczne pląsanie po plaży?
Gdybym była chudzielcem o niedużych piersiach, nie zastanawiałabym się ani chwili.
Szydełkowe stroje są przeurocze.
A tak, pozostaje mi solidny krój biustonosza i tradycyjna lycra.
Ech. Nie ma sprawiedliwości na tym świecie.

Pozostaje mi pucharek lodowy na pocieszenie 😉

fot. knitted food

Oczywiście hand-made.

Pamiętacie scenę z Chłopaki nie płaczą , kiedy Fred wyśmiewa sweter Gruchy, własnoręcznie wydziergany przez jego ukochaną? Sweterek musiał wiele dla Gruchy znaczyć, albowiem nieprzemyślana kpina Freda kosztuje go życie.

fot. filmweb

Druga rzecz, która kołacze mi po głowie, gdy myślę o nieudanych swetrach, to niezwykle odzienie Marka Darcy’ego, w którym przybywa na świąteczną imprezę. Według mnie był uroczy.

fot. onet

Okazuje się, że swetry z absurdalnymi, kiczowatymi, lub po prostu brzydkimi motywami mają swoje grono amatorów.
Bo oto powstał Ugly Sweater Store 🙂

Możesz znaleźć tam takie perełki:

fot. ugly sweater store

Wściekle różowy golfik w świąteczne koty.

fot. ugly sweater store

Wspaniale nasycony całą paletą barw kardigan w zwierzęta wiejskie.

fot. ugly sweater store

Czy ten, jakże na czasie, bo z krótkimi rękawami, uroczy sweterek we wzór arytmetyczny.

A to tylko garstka z bogatego asortymentu Ugly Sweater Store.
Zajrzyjcie KONIECZNIE!:)

Dzierganina wkręciła mnie na całego.
Do tego stopnia, że przeglądając pisma wnętrzarskie, wzrok samoczynnie lgnie do wełnianych pledów, szydełkowych kubraczków na kubki i szklanki, własnoręcznie utkanych dywanów.

O ile poduchy…

fot. malva design

czy koce…

fot. forum murator dom

czy poduchy i koce… 😉

fot. forum murator dom

a także narzuty i narzutki…

fot. z potrzeby piękna, urządamy, interweave crochet

oraz dywaniki…

fot. forum murator dom

…są całkiem przewidywalnym następstwem machania drutami, o tyle abażury do lamp, czy kubraczki na naczynia już niekoniecznie.

fot. hafart, domosfera, murator dom, nasze mieszkanie

To samo z pufami.

fot. fresh home, nasze mieszkanie

fot. knitted toys

Nie wiem, czy pomyślałabym kiedykolwiek, by zmęczone po całodziennym biegu nogi, ułożyć na swetropodobnym podnóżku, gdyby nie to odkrycie…

A co powiecie na przyobleczone w szydełkowe ubranko wieszaki?

fot. unikalni

Albo ubrane w dzierganinę kamyki, jako ozdoba na przykład łazienkowego blatu, lub parapetu?

fot. knitalattes, belladia, etsy.com

Jednak tradycyjnie na koniec zostawiłam najcudniejsze z cudnych. Lampa jak szydełkowa mgiełka.

fot. prywatny profil na flickr

I trofeum myśliwego w wersji ekologicznej, której na pewno przyklasnęłaby PETA 😉

W wersji ecru:

fot. crafty crafty

I turkusowej:

fot. rachel denny

Jelonki są boskie, zgodzicie się? 😉